stronamarsa.pl - duzo starsze rodzenstwo - Gabriel Grass

Relacje między rodzeństwem z dużą różnicą wieku mają w sobie coś szczególnego – coś co nie ma szans zaistnieć między dziećmi z małą różnicą wieku.

Jeżeli w wieku kilkunastu lat witamy nowego brata lub siostrę w domu, to nie czujemy zazdrości jak kilkuletnie dziecko – nie jesteśmy wykopani z tronu, ani nie podejrzewamy, że rodzice już nas nie kochają.

Niemowlę nie jest dla nastolatków zagrożeniem, a jedynie małym głośnym stworzeniem, które prawie nic nie potrafi.

Na ogół w tym wieku rozumiemy, że potrzebuje więcej i innego rodzaju uwagi, często mamy wpływ na wybór imienia, często samodzielnie opiekujemy się, przewijamy, kąpiemy czy karmimy bobasa. Czujemy już współodpowiedzialność za niego. Oczywiście zdarza się, że wkurzają nas nowe obowiązki, hałas, ginące przedmioty, ale na ogół radość i gotowość do uczestniczenia w opiece dominuje.

Dlaczego sytuacja jest tak ciekawa?

Ponieważ są tą relacje o ogromnym natężeniu i jednocześnie bardzozłożone. Zdać sobie trzeba sprawę z kilku faktów:

  1. Dorastaliście w tym samym domu, ale Wasze dzieciństwa były całkowicie inne.

Urodziliście się właściwie w innych czasach i w innych warunkach.

Ty pojawiłeś się u schyłku komuny – pamiętasz frajdę stania w kolejkach i buty firmy Relax, a Twoja siostra najpierw nauczyła się klikać myszką, a potem jeździć na rowerze. Ty dzieciństwo kojarzysz z gumą Donald i z grą w „piwko naprzeciwko”, a Twój brat z pizzą i Need For Speed.

W 2000 przyjaźnie rozwijały się głównie w szkole, a w 2015 głównie na facebooku, whatsupie i skypie. Ty przepisywałeś swój życiorys i podanie do zawodówki dwadzieścia razy zanim wyszło bez pomyłki, a Twoja siostra wysłała pedeefa. Jak wracałaś spóźniona z dyskoteki, to wiedziałaś, że rodzice czekają wściekli w piżamach aż wyjaśnisz dlaczego, a z Twoją siostrą załatwiają sprawę na odległość jednym esemesem.

Nie zależnie od tego czy jesteś tym starszym dzieckiem czy tym młodszym pewnie co jakiś czas dochodzi do Ciebie, że rozmawiasz z kimś nie należącym do Twojej generacji. Oprócz oczywistej bliskości jest jeszcze poczucie egzotyki światopoglądów i mentalności – Wasze rozumienie świata podyktowane jest innymi doświadczeniami, wśród których wcale nie ma aż tak wiele wspólnych momentów w porównaniu do tych które mamy w historii z bliskim wiekowo rodzeństwem.

Oczywiście nie oznacza to że relacje są mniej zażyłe, ale łatwo uchwycić inną ich specyfikę, co często jest widoczne np. w szkole – kto miał trochę starszego brata lub siostrę w szkole i czuł się na przerwach omijany jak trędowaty ręka do góry! Albo w domu – kto musiał znosić wypychanie z pokoju starszych, szczególnie podczas wizyt znajomych?

Pewnie już każdy ma na myśli kilka innych przykładów dyskryminacji rok, dwa lata starszego brata lub siostry? Polecam to sobie dobrze przypomnieć, przeżyć to jeszcze raz, popłakać i wybaczyć, a jeżeli to Ty byłeś tym dyskryminującym, to przeprosić. 🙂

Chodzi o to, że dużo młodszym takich rzeczy już się nie robi i pod tym względem wszystko wygląda inaczej.

  1. Macie tych samych rodziców, ale wychowywali Was inaczej.

Każdy kto ma więcej niż jedno dziecko wie, że przy każdym kolejnym kontrolki zapalają się dużo rzadziej niż przy poprzednim.

Panika przy pierwszym przeradza się w lekki niepokój przy drugim, a w śmiech na sali przy kolejnych.

Pierwsze dziecko kąpiemy wspólnie przy otwartym poradniku, po obejrzeniu tutoriali na youtubie i po wywiadzie środowiskowym u znajomych. Przy kolejnych temperaturę mierzymy palcem i wywijamy niemowlęciem jak świnką morską.

Zmieniamy się wraz z wiekiem i doświadczeniem. Nasi rodzice nie tylko z roku na rok są starsi, ale  muszą też dopasować swój styl wychowawczy do liczby rodzeństwa, rodzaju pracy, jakości relacji małżeńskich. Po trzecim dziecku dużo trudniej znaleźć czas i zdrowie aby usiąść po turecku i układać puzzle.

Ja, dla przykładu, pamiętam swojego tatę robiącego przysiady na jednej nodze, stającego na rękach, grającego w szachy, jeżdżącego z gołą klatą na motorze i pracującego z domu. Moja o piętnaście lat młodsza siostra kojarzy tatę raczej jako kogoś już bardziej zapracowanego, nieco poważniejszego, słabszego i niestety częściej nieobecnego. Ojciec jest dla nas obojga bohaterem i Marsjaninem Nr Jeden, ale ukształtował w naszych głowach nieco inną symbolikę męskości.

Jeżeli jesteś którymś z kolei dzieckiem, to też pewnie z chęcią, ale i  z lekkim żalem oglądasz albumy z sesji zdjęciowych, w których młodzi i dziwnie ubrani rodzice dumnie pozują z pierwszym dzieckiem na rękach, bo Ty masz głównie zdjęcia zrobione „przy okazji”, „z zaskoczenia”; nic nie daje to, że masz ich więcej – czujesz, że w Twoim przypadku ktoś na coś machnął ręką. Z zaciekawienie i podziwem, ale z kluchą w gardle otwierasz pudełka z jej pierwszymi bucikami, włosami, ząbkami, itp., bo pudełka ze swoim imieniem szukałabyś na darmo. Fajnie się czyta pamiętnik podnieconych pierwszy-raz-rodziców, ale szkoda Ci, że Twoje pierwszości rodzice wydali się uznać już za rutynę, lub byli zbyt zajęci, aby spisywać ile razy dziennie Ci się ulewało, kiedy odstawiono Cię od piersi i jakie były Twoje pierwsze trzy słowa.

  1. Twój młodszy o 15 lat brat będzie się cieszył obecnością rodziców o 15 lat krócej niż Ty.

Oczywisty fakt, a jednak dla wielu zaskakujący.

Jeżeli Twoi rodzice odejdą na tamten świat w okolicach Twojej czterdziestki (niech żyją jak najdłużej w zdrowiu i pomyślności), To Twój brat (albo siostra) będzie krótko po studiach. Nie będzie mógł się pochwalić sukcesami zawodowymi, ani odwdzięczyć za trudy wychowawcze, które dopiero zaczyna pojmować.

Trzeba to rozpatrywać w kategoriach pokrzywdzenia, a krzywda ta niestety sięga dużo dalej – Twoje dzieci prawdopodobnie zostały wychowane w ramionach dziadków, a dzieci Twojego brata nawet ich nie zdążą poznać, lub będą ledwo pamiętać, lub pamiętać z perspektywy starości, laski, łóżka i pogrzebu.

Oczywiście nie musi być aż tak skrajnie, ale tendencje są nieubłagane, szczególnie jeżeli zostaje to spotęgowane tym, że Twoi rodzice też należą do młodszego rodzeństwa i dziadków młodsze też ledwo co znało.

Moja mama jest najmłodszą z całej rodziny i niestety nie zostało jej dane przedstawić wszystkich swoich dzieci rodzicom. Ja jeszcze zdążyłem się dziadkami nacieszyć i mam wiele wspomnień, szczególnie z babcią, która przeżywając dwóch mężów darzyła mnie, prawie że niesprawiedliwą względem innych swoich wnuków, miłością i myślę, że w dużej mierze ukształtowała moją osobowość. Ostatecznie to właśnie mnie jako dwunastolatka (i moją dwuletnią siostrę) „wybrała” sobie na towarzysza swojej spokojnej, niemalże radosnej śmierci.

  1. Jesteś jej bratem, ale właściwie jej ojcujesz.

Ty niedługo będziesz musiał wybrać zawód i zastanawiasz się w jakiej szkole są ładniejsze dziewczyny, a Twoja siostra dopiero wybiera się do przedszkola. Twoim naturalnym odruchem jest myśl, że możesz ją czasami odebrać, albo ubrać jej buty przed wyjściem, a może nawet kupić tornister na urodziny. Martwisz się czasem przelotnie czy inne dzieci jej nie dokuczają, albo czy nie maluje tam na ścianach tak jak w domu. Oczywiście nie przesadzasz, bo masz swoje sprawy, ale jednak obojętny nie jesteś, bo to przecież Twoja mała siostra.

To że macie inne zabawki i inne place zabaw, nie znaczy, że nie możecie się razem bawić. Gracie przecież w piłkę, czasem rzucacie się pestkami, albo bierzesz ją na barana nad jeziorem. Ale to nie są zabawy typowe dla brata i siostry – bliżej im do ojca i córki. Jesteś dla niej poważną figurą, siłaczem, obrońcą, mentorem, tajemnicą.

Jako dużo starsze rodzeństwo musimy niestety trochę bardziej uważać na to co mówimy – ta sama rzecz wypowiedziana przez młodszego brata lub siostrę może się wydać zabawna, a przez starszaka przykra i krzywdząca.

Tak samo, a może jeszcze bardziej, ma się to do czynów. Sprawę potęguje często podawanie przez rodziców Ciebie jako przykładu.

Naukowcy wykazali, że jeżeli młodsze z rodzeństwa popełnia przestępstwo, to nie wpływa to zbytnio na starszych, ale jeżeli to starszy brat lub siostra wkracza na ścieżkę kryminalną, to młodsze natychmiast wskakuje do grupy wysokiego ryzyka. (Kendler 2014)

Z czasem wcale dużo się nie zmienia – relacje utrzymują swój charakter na zawsze.

Jak zaczynałem studia, to moja siostra miała 4 lata, więc dość wcześnie jej uciekłem z domu (aby już nigdy w nim ponownie nie zamieszkać), ale zawsze wiedziała, że ma brata w terenie i zaskakiwała mnie swoją tęsknotą – dostawałem rysunki i maile typu:

stronamarsa.pl List od siostry

Dla takiej siostry jesteś kimś na granicy jej świata i świata rodziców. Odczujesz to wyraźnie w czasie jej dojrzewania, kiedy będzie się przeciwko Tobie buntować tak samo jak przeciwko rodzicom. W tym okresie Twoja obecność może się okazać dla  niej niezwykle cenna, bo z jednej strony masz coś do powiedzenia jako dorosły, a z drugiej strony jako brat, czyli przecież nie jesteś „dorosły”-dorosły, więc jest szans że nie wszystkie Twoje mądrości przyjmie jako „brednie starych”.

Jak zacznie przyprowadzać chłopaków do domu, to nie będziesz musiał nic robić aby stawiać ich na baczność i motywować do jeszcze bardziej uczciwej postawy względem niej. W niektórych sytuacjach Twoje oko może wzbudzać u nich większy respekt i ostrożność niż oko Waszego ojca.

Jeżeli nie wzgardzisz tą rolą i nie sprzeniewierzysz się jej, to w przyszłości opisanej w punkcie trzecim będziesz dla siostry rekompensatą. Będziesz kiedyś kimś, kto zna ją dłużej i lepiej niż jej mąż, czy ktokolwiek inny. Będziesz tym, który mył jej brudną pupę, uczył ją chodzić, mówić i liczyć.

Prawdopodobnie nie powiedziała Ci o swoim pierwszym pocałunku, ale wie, że mogłaby to bezpiecznie zrobić.

Opisuję tylko jedną sytuację dotyczącą małej siostry i dużego brata, ale inne kombinacje mają podobny przebieg.

Oczywiście mimo, że uzupełniasz, a czasem wręcz przejmujesz rolę ojca, czy matki to w pewnym momencie, podobnie z resztą jak prawdziwy rodzic, musisz znaleźć sposób jak przestać traktować swojego brata lub siostrę jak dziecko i pozwolić poczuć im się jakby byli Tobie równi. Musisz wyjść z roli tego, który wie lepiej, bo jest starszy, bo przeżył więcej. Musisz przestać mówić jak do malucha próbującego żyć jak dorosły, między innymi dlatego, że może się właśnie tak czuć. Świadomość, że musi światu udowodnić, że nie jest już młodsza, słabsza, mniej doświadczona, czy niesamodzielna może ją paraliżować.

  1. Ojcujesz jej, ale nie jesteś jej ojcem.

Pamiętaj o tym i pozostań bratem, pozostań siostrą.